Indeksacja odsetek

W poprzednim wpisie opisałem jak działa mechanizm indeksacji. Kwestia ta istotnie wpływa na ocenę sposobu naliczania przez banki odsetek.

  • odsetki są wynagrodzeniem za korzystanie z cudzego kapitału

  • mechanizm indeksacji sprzeciwia się indeksacji odsetek

  • stosowanie indeksacji odsetek umożliwia obejście prawa

  Ponieważ nie ma legalnej definicji odsetek, granice możliwych interpretacji są nieostre. Powszechnie jest podejście,  że  odsetki są wynagrodzeniem za korzystanie z cudzego kapitału. Co do zasady są tu możliwe dwa przypadki:

odsetki zwykłe - naliczane z tytułu udostępnienia kapitału

odsetki za opóźnienie - naliczane z tytułu niezwrócenia kapitału mimo istniejącego obowiązku zwrotu.

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie kredyty indeksowane są kredytami złotowymi więc naliczanie odsetek nie jest niczym skomplikowanym. Należy od udostępnionej kwoty kredytu w złotówkach obliczyć stosowną kwotę odsetek na podstawie obowiązującego oprocentowania kredytu, zgodnie z poniższym wzorem:

rata odsetkowa = zaległy kapitał x oprocentowanie

Powyższe rozwiązanie jest proste, przejrzyste i czytelne. Strony umowy od początku wiedzą jakie są skutki finansowe umowy: bank wie ile zarobi, kredytobiorca wie ile go kredyt będzie kosztował.

Nie zmienia tego faktu okoliczność, że przy okazji kredytu strony zawarły umowę mającą znamiona instrumentu finansowego, polegającą na zakładzie o wysokość kursu franka, czy też innego wskaźnika indeksującego.

Ponieważ z punktu widzenia indeksacji są możliwe dwa inne sposoby naliczania odsetek, które mogłyby dać skrajnie odmienne od przedstawionego wyniki, rozważę dopuszczalność i konsekwencje ich stosowania.

Indeksacja odsetek polega na tym, że naliczone odsetki podlegają określonemu w umowie indeksowaniu. Wzór na wyliczenie odsetek wygląda tak:

rata odsetkowa = zaległy kapitał x oprocentowanie x index

Mechanizm indeksacji, wyjaśniony w poprzednim wpisie polega na wyliczeniu wartości indeksu w okresach t0 i t1. Skoro odsetki powstają w momencie naliczenia, nie da się ich indeksować. Przede wszystkim nie jest to możliwe w oparciu o kurs miernika w momencie zawierania umowy kredytowej, bo wtedy nie istniały jeszcze odsetki. 

  Możliwość indeksacji odsetek powodowałby możliwość dowolnego obchodzenia przepisów o odsetkach maksymalnych. Wszak można wskazać w umowie indeksację do miernika, który prawie na pewno wzrośnie (np. przeciętny poziom cen w kraju ze stałą, wysoką inflacją)

  Poza windowaniem wysokości odsetek doszłaby trudność z ustaleniem rzeczywistego kosztu kredytu, a jest to informacja uzależniająca nie tylko świadome podjęcie decyzji kredytowej, ale również różnicująca obostrzenia prawne dla kredytu.

  Indeksacja odsetek polega na tym, że odsetki są naliczane od kapitału po jego wcześniejszym indeksowaniu na dzień naliczania odsetek. Jest to metoda stosowana aktualnie przez banki. Wzór na wyliczenie odsetek wygląda tak:

rata odsetkowa = zaległy kapitał x index x oprocentowanie

Jak widać wzór ten poza kolejnością czynników niczym się nie różni od wzoru na indeksowanie odsetek. Aktualne pozostają więc argumenty o obejściu przepisów o odsetkach maksymalnych i kosztach kredytu. Zastosowanie mają również inne okoliczności, poddające w wątpliwość takie podejście:

Indeksowanie jest działaniem w którym zależnie od wartości indeksu wynik  może być w danym momencie ujemny, a więc również zerowy. Przykładem, że nie jest to rozważanie czysto teoretyczne, jest przedsiębiorca zajmujący się handlem kontraktami na dostawy ropy naftowej. W jego przypadku przy dużych wahaniach cen, z pewnością uzasadnione byłoby indeksowanie kredytu do ceny kontraktów na dostawę ropy, które bywają ujemne.

Jeśli przyjmiemy podejście zaproponowane na wstępie wpisu, przy zerowej wartości indeksu kredytowego w dniu wymagalności raty, kredytobiorca nie płaci części kapitałowej raty, a odsetki wpłaca w wysokości liczonej od pożyczonego kapitału.

Przy ujemnej wartości indeksu kredytowego w dniu wymagalności raty, kredytobiorca dostaje od kredytodawcy odpowiednią kwotę z tytułu wygranej w spekulację indeksacyjną, a wpłaca odsetki w wysokości liczonej od pożyczonego na tę grę kapitału.

Jeśli przyjmiemy podejście prezentowane przez banki, nakazujące indeksować saldo kredytowe przy każdym naliczaniu odsetek, przy pierwszym przyjęciu przez indeks wartości zero, kredyt ulegałby umorzeniu.

Przez brak legalnej definicji odsetek, trudno się do niej odnosić, dlatego łatwiej będzie się odnieść do funkcji odsetek. Jak już wspomniałem, odsetki stanowią wynagrodzenia płatne wierzycielowi za to, że nie może korzystać ze swojego kapitału. 

  Jeśli są to odsetki zwykłe, płatność jest uzasadniona tym, że oddał część kapitału którym dysponował.

  Jeśli są to odsetki za opóźnienie, płatność jest uzasadniona tym, że dłużnik nie oddał wymagalnego kapitału, przez co wierzyciel nie może nim dysponować.

Z tego punktu widzenia trudno znaleźć uzasadnienie dla naliczania odsetek od zobowiązania chwilowo nieistniejącego w wyniku gry na instrumentach finansowych. 

  Jest prawnie dopuszczalne równoczesne naliczanie dwóch różnych typów odsetek (o ile ich suma nie przekracza odsetek maksymalnych). Odsetki za opóźnienie są naliczane od salda zadłużenia w momencie jego wymagalności. Niedorzeczną jest więc możliwość, aby jednocześnie były naliczane odsetki od dwóch różnych sald tego samego kredytu: za opóźnienie od salda z momentu wymagalności raty i zwykłe od salda bieżącego.

Warto dodać, że kwestię prawidłowości naliczania odsetek można podnieść w procesie wytoczonym przez bank po wypowiedzeniu kredytu, nawet jeśli wcześniej sąd oddalił powództwo o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej.